Zakończenie Starego Roku Pańskiego 2009
Przechodząc
ulicami naszych wiosek i miast zauważamy niekiedy, że mimo dnia powszedniego
drzwi sklepów są zamknięte, a na nich widnieje małą plansza z napisem: remanent.
Pracownicy
sklepów boją się na ogół remanentów, drżą przed nimi kierownicy. Boją się go
również ekspedientki, bo remanent, czyli rozliczenie, to nic przyjemnego. Nie
wiadomo, jak to wszystko wypadnie, a potem martw się człowieku, nie śpij po
nocach, może cię nawet...
Remanent jest
jednak konieczny. Inaczej nie będziesz wiedział jak wygląda sytuacja w sklepie.
Dobrze jest
jednak od czasu do czasu zrobić taki remanent w swoim osobistym życiu i zapytać
samego siebie: Jak gospodaruję? Jak postępuję? Jakie jest moje życie?.
Doskonałą okazją do tego jest właśnie moment zakończenia roku. Przenieśmy się
zatem do naszej kancelarii parafialnej i zaglądnijmy do ksiąg, które tam się
znajdują, a ona powiedzą nam wiele.
Najpierw księga chrztów
15-ścioro dzieci zostało w tym roku
wpisanych do księgi chrztów. Stając się tym samym obywatelami Królestwa
Bożego i członkami naszej parafii. Rodzice tych dzieci nie mogą zapomnieć o
tym, że te dzieci czekają jedynie na jedzenie i picie, ubranka, zabawki i
ciepło, ale czekają one również jeszcze na cos więcej – na dobre wychowanie, w
tym wychowanie religijne. Rodzice przynieśli swoje dzieci do chrztu i pozwolili
je wpisać do księgi ochrzczonych. Jednak samo zapisanie do tej księgi nie ma
większego znaczenia, prócz znaczenia formalnego. Trzeba wychować te dzieci tak,
by miały świadomość swojego wybraństwa – dziecka Bożego. Trzeba wychować je
tak, by były szczęśliwe i stały się chlubą rodziny, kościoła i ojczyzny. Na
zakończenie starego roku postawmy pytanie rodzicom: Czy Wy tak swoje dzieci
wychowujecie? Czy interesujecie się ich postępami w szkole i na katechezie?
Jakim jest przedszkolakiem, twoje dziecko? Jakim jest uczniem? Czy wiecie,
kiedy wasze dziecko ostatni raz przystąpiło do spowiedzi i komunii św.? Jakie
czyta książki i ogląda filmy? Jakich ma kolegów? Jakie ma poglądy? To wszystko
powinna być wam znane. Porównując liczbę dzieci ochrzczonych w naszej parafii z
rokiem ubiegłym widzimy, że jest ona taka sama.
Jest w
kancelarii parafialnej druga księga: księga ślubów
Do tej księgi zostało wpisanych 14 par małżeńskich, a więc o 10 więcej
niż w roku ubiegłym .
Tym wszystkim
młodym małżonkom, którzy rozpoczęli nową drogę, chcę złożyć życzenia słowami:
Bądźcie szczęśliwi! Bóg niech Was prowadzi na Waszej nowej drodze życia”. Chcę
wam jednak przypomnieć, że w swoim życiu tym bardziej będziecie zadowoleni i
szczęśliwi, im uczciwej będziecie żyć, im wierniej trzymać się będziecie Bożych
przykazań i samego Boga. Otwierajcie się na dar nowego życia- bądźcie
szczęśliwymi rodzicami! Są też w naszej parafii pary, które będąc katolikami,
nie mając żadnych przeszkód, poprzestali na ślubie cywilnym, lub żyją bez
żadnego formalnego związku. Cóż im dziś mogę powiedzieć? Nic innego, jak prosić
miłosiernego Boga o łaskawe wejrzenie. Bóg nie odrzuci od siebie tych, którzy
przez swoje dobre życie i modlitwę, będą Go prosić o miłosierdzie.
Jest trzecia
księga, o której trzeba dziś powiedzieć – Księga Zmarłych:
Ta księga to
cmentarz w pomniejszeniu, bo podobnie jak tam na cmentarzu: na krzyżach i
nagrobkach widnieją nazwiska i daty – podobnie w tej księdze są zapisane imiona
i nazwiska, daty urodzenia i dni
śmierci. Nazwisko po nazwisku, strona po stronie, z jakąś dziwną niezrozumiałą,
przerażającą czasami prawidłowością. Ten
cmentarz w 2009 roku przyjął 13 imion i nazwisk. 13 istnień. I można z kronikarskim
spokojem powiedzieć: jedno nazwiska więcej, niż w zeszłym roku. Można też
powiedzieć tak: Bóg był miłosierniejszy, albo los tak chciał.
Niejedna droga
nam osoba, o której trudno nam zapomnieć staje w tym momencie przed nami. Z
całym swoim bogactwem osoby nam bliskiej. Jeszcze raz widzimy tych wszystkich,
którzy 12 miesięcy temu żegnali razem z nami rok 2008, a teraz w ten ostatni
wieczór roku 2009 śpią już tam na cmentarzu, okryci białym całunem śmierci.
Dziś jeszcze raz stają oni przed nami, wołając: „ Nie zapomnijcie o nas, przynajmniej wy, przyjaciele moi!”. Cóż im
dziś odpowiemy? Chcielibyśmy powiedzieć im tak: nie martwcie się! Nie zapomnimy
o modlitwach w waszych intencjach tak długo, jak tylko będzie to możliwe. (
Choć nie wiem, czy tak jest naprawdę. Faktem
zastanawiającym jest, że na nowy rok 2010 zostało zamówionych o 100 Mszy mniej,
niż w roku 2009)
Księga
Zmarłych została zamknięta na Rok Pański 2009. Jutro, jak Bóg pozwoli otworzymy
Nowy Rok 2010. Nowy rozdział. Ten rozdział ma czyste karty, które czekają na
zapisanie. Na kolejne nazwiska i imiona, kogóż one nie przyjmą? Może Ciebie?
Może na kolejnej stronie figurować moje lub Twoje imię. A cóż byś powiedział,
gdyby tak jeszcze dziś Bóg powołał Cię do Siebie, jak wtedy wypadłby Twój rachunek
z Bogiem? Jest taka piękna legenda, która mówi, że na ziemi istnieje jeszcze
utracony Raj. Nie może go jednak znaleźć żaden człowiek Nie widzi go żadne
ludzkie oko. I nie wchodzi do niego żadna ludzka stopa. Stoi tam jeszcze drzewo
życia, wsadzone ongiś przez Boga. To drzewo dźwiga miliardy liści, a na każdym
liściu widnieje imię człowieka. Każdego roku, kiedy kończy się stary, a zaczyna
Nowy Rok, przybywa nam Anioł Śmierci i mocno trzęsie drzewem. Ten, którego liść
spadnie na ziemię, umrze w najbliższym Roku. Skoro Anioł Śmierci przyjdzie i
zatrzęsie drzewem – ile spadnie liści? Ile tych liści będzie z naszej parafii?
Kto zostanie zapisany w Księdze Zmarłych?
W kancelarii
parafialnej jest także księga Pierwszej Komunii Świętej, do
której zostało wpisanych w tym roku 12 imion. Kochani rodzice. To są wasze
skarby. To są skarby kościoła. Róbcie wszystko, aby Wam, ani nam nie zostały
skradzione, by mogły bezpiecznie się rozwijać i wszystkich nas cieszyć.
I ostatnia księga. Księga piękna i barwna. Zupełnie inna
niż pozostałe. Księga tych, którzy
przyjęli sakrament bierzmowania. Zostało do niej wpisanych 12 nazwisk. I to
są Ci, o których Jan Paweł II mówił: „Wy
jesteście moją nadzieją, wy jesteście nadzieją Kościoła”. Kochana Młodzieży
zróbcie sobie dzisiaj rachunek sumienia z tego, jak spełniacie nadzieję naszego
Papieża. Jakimi jesteście ludźmi i jakimi jesteście katolikami? Czy sakrament
Bierzmowania nie był dla Was momentem rozstania się z praktykami religijnymi:
coniedzielną Mszą św., systematyczną spowiedzią i Komunią św.? Pamiętajcie,
tego daru Ducha Św. nie można lekceważyć, bo lekceważony obróci się przeciwko Wam.
Moi Drodzy!
Odłóżmy na chwile te parafialne księgi i zwróćmy nasze myśli ku samemu Bogu. Co
mu powiemy na koniec tego starego roku?
Błogosławił
nam Bóg i za to trzeba Mu dziś gorąco, z całego serca podziękować. Życie to
wielki skarb, za który trzeba każdego dnia dziękować. Jak mówią słowa znanej
nam wszystkim pieśni: „ Wielu snem
śmierci upadło, co się wczoraj spać pokładło. My się jeszcze obudzili byśmy
Cię, Boże chwalili”. My żyjemy i jesteśmy na tyle mocni, że możemy przyjść
tu dzisiaj do kościoła, aby podziękować Bogu. Co więcej, wielu z nas otrzymało
w tym roku od Boga specjalne łaski i dary. Iluż wbrew wszelkiej nadziei
powróciło do zdrowia, otrzymało pracę, zdało egzaminy, pogodziło się z
najbliższymi? Ile skłóconych małżeństw doszło do porozumienia i dziś nadal
tworzą szczęśliwą rodzinę. Niejeden gniew i spór zostały zakończone. Za
rekolekcje wielkopostne i szczególną obecność wśród nas w swoich relikwiach
patrona naszej parafii – św. Jozafata Kuncewicza.
Ile razy Bóg
odpuszczał nam w tym roku grzechy, karmił nas Swoim Ciałem – udzieliliśmy w tym roku 24 481 komunii
św. o 2731 więcej, niż w zeszłym roku. Ile łask i dobrych natchnień otrzymaliśmy
od Ducha Świętego? Ilu ludzi, którzy od lat nie byli do spowiedzi pojednało się
z Bogiem i najbliższymi? Dobrym był dla nas Bóg w tym roku, ale czy my byliśmy
dobrymi względem Niego? Zapytajmy samych siebie: jak uczestniczyliśmy w
niedzielnej Mszy św.? W czasie liczenia
wiernych w jedną z październikowych niedzieli przyszło nas na Eucharystię 527
osób, a 126 przyjęło komunię św. Zapytajmy jak wyglądały nasze praktyki?
Ile razy w tym roku byliśmy do spowiedzi św. i Komunii św.? czy staraliśmy się
unikać grzechu ciężkiego? Czy walczyliśmy z nałogami? Czy nasza mowa była dobra
i piękna, budząca jak najlepsze pragnienia? Zastanówmy się, czy są ludzie,
którzy będą dziękować Bogu za to, że nas spotkali?
Wreszcie trzeba dziś Pana Boga
prosić. Najpierw o to, byśmy ten nadchodzący rok szczęśliwie i zdrowo przeżyli,
a gdyby komuś z nas w tym nadchodzącym roku wypadło umierać, byśmy odchodzili z
tego świata pojednani z Bogiem i ludźmi. Prośmy także o to, by ten rok był dla
naszej duszy rokiem wzrostu duchowego, byśmy zapisali na kolejnych kartach
swojej księgi życia wiele pięknych czynów, słów, zasług i intencji, by nie był
to czas duchowo stracony. Prośmy także Boga, by prawdziwy pokój zagościł w
naszych sercach, naszych rodzinach i na całym świecie, aby ustały konflikty.
To ostatnie nabożeństwo w Starym Roku jest
także okazją, do podziękowania całej naszej Wspólnocie parafialnej, za ofiary i
składki składane w czasie Mszy św. i indywidualnie. To właśnie w tych ofiar, składanych na tacę, utrzymujemy tan Dom
Boży i probostwo. Bóg Wam Zapłać! Staramy
się Go urządzać i upiększać, a także modernizujemy i remontujemy probostwo. W
tym roku zostały praktycznie zakończone gruntowne remonty probostwa. Od
piwnicy, przez kotłownię, pomieszczenia kancelarii, jadalni i kuchni, korytarza
oraz pokoju gościnnego, poprzez dach, aż do kominów. Zaś w kościele
zmodernizowaliśmy zakrystię: położyli posadzki i zrobili ogrzewanie całego
kościoła. Ostatnim dziełem było zamontowanie drugich drzwi wejściowych. Wszystko to było możliwe właśnie
dzięki Waszej ofiarności i bezinteresownej pracy. Pragnę podziękować szczególnie gorąco tym wszystkim Paniom i Panom,
którzy tyle czasu spędzili w tym roku w kościele i na probostwie pomagając na
różne sposoby. Bóg Wam Zapłać! W
dalszej kolejności chcę podziękować służbie kościelnej: p. Jerzemu naszemu
kościelnemu, który z takim oddaniem i poświęceniem nam Wszystkim służy, p.
Tadeuszowi – naszemu szafarzowi, który pomaga przy ołtarzu, p. Wojciechowi –
organiście, p. Marii, która zajmuje się układaniem kwiatów, a w tym miejscu
także wszystkim tym osobą, które składają specjalne ofiary na kwiaty do naszego
kościoła. Paniom dbającym o czystość Świątyni- Katarzynie i Dorocie.
Panu Stefanowi, który pilnuje i
dba o probostwo. Chce podziękować również naszym lektorom, ministrantom i
scholii prowadzonej przez Monikę, oraz ich rodzicom, za piękną służbę przy
ołtarzu. P. Aleksandrze i całemu chórowi za upiększanie naszych nabożeństw, Zespołowi
charytatywnemu, który w tym roku, przez 9 miesięcy z cierpliwością i
ofiarnością rozdzielał dary, z których korzystały 23 rodziny. Różom Różańcowym, za modlitwę
ubogacają całą naszą Wspólnotę, wypraszając dla nas wszystkich potrzebne łaski. Redakcji Świadka Jedności, parafialnego miesięcznika. Bóg Wam Zapłać!
Podziękowanie
kieruje również w stronę panów Strażaków, Górników, Kolejarzy i Pszczelarzy, za
pomoc i uświetnianie naszych uroczystości, środowisku Szkoły Podstawowej, za
owocną współpracę. Na ręce Pana Sołtysa składam podziękowania naszym władzom
samorządowym, za wszelką pomoc i okazaną życzliwość.
Patrząc na ten
odchodzący w historię rok 2009 myślę, że nie zmarnowaliśmy danego nam czasu i
możliwości, że wielu napracowało się bardzo, abyśmy mogli się cieszyć rozwojem
duchowym i materialnym. I jeszcze bardziej za wszystko chwalić Boga i okazywać
wdzięczność ludziom.
Ukochani w
Chrystusie Panu. Za kilka godzin rozpocznie się Nowy Rok. Już teraz stajemy
przed nim z tym pytaniem: Co on nam przyniesie? Nie martwmy się zbytnio tym.
Śmiało patrzmy naprzód. Nowy czas przyniesie to, co Bóg da. To także będzie Rok
Pański J
Marklowice G. 31
XII 2009 r. x. Stanisław Wójcik
Prawa autorskie © Parafia Św. Jozafata Kuncewicza w Marklowicach Górnych Wszystkie prawa zastrzeżone.